WYGRANA Z SOKOŁEM

W sobotnie przedpołudnie nasi zawodnicy z rocznika 2006/2007 rozegrali kolejne udane spotkanie. Tym razem zmagali się o punkty z drużyną Sokoła Rakoniewice. Praktycznie przez większość meczu nasi podopieczni mieli przewagę, co udokumentowali wieloma bramkami. Nie oznacza to, że w spotkaniu nie było trudnych momentów. Zacznijmy jednak od początku: Już w 4 minucie meczu Kajetan Cichy zdobywa bramkę dla GSP. Kolejne minuty spotkania, to cały czas przewaga naszych zawodników i konstruowanie groźnych sytuacji pod bramką przeciwnika. W 10- tej minucie bramkę na 2-0 zdobywa Dominik Piwowarski. Kolejne gole wydają się być kwestią czasu. W minucie 16 tej na 3-0 strzela Igor Rzepecki a w 22 minucie ponownie Kajetan Cichy. Znacząca przewaga naszego zespołu powoduje, że pragniemy zdobyć kolejne gole, niestety trochę zapominamy o grze defensywnej. Wykorzystuje to przeciwnik, przeprowadzając kilka groźnych kontrataków. W 24 minucie spotkania jedna z kontr kończy się zdobyciem gola i mamy wynik 4-1. Zdobyta bramka dodaje ,,skrzydeł” zawodnikom Sokoła, którzy szukają szans na zdobycie kolejnych bramek. Udaje się to w w 28 minucie i sytuacja dla nas przestaje być komfortowa. Na szczęście po pięknej akcji w ostatniej minucie pierwszej połowy bramkę zdobywa Patryk Pietruńko i wynik do przerwy jest raczej satysfakcjonujący. Podczas przerwy zostało dokonanych kilka korekt w składzie, by dać możliwość zaprezentowania się wszystkim powołanym zawodnikom. Po dokonaniu korekt, gra naszej drużyny nadal wyglądała pozytywnie, natomiast mieliśmy małe problemy z wykończeniem sytuacji pod bramką przeciwnika. Można było odnieść wrażenie, że w niektórych sytuacjach nasi podopieczni troszeczkę chcieli przekombinować, rozgrywając piłkę w polu karnym przeciwnika, zamiast zakończyć akcję strzałem na bramkę. W 42 minucie po pięknej akcji indywidualnej i przedryblowaniu trzech przeciwników kolejną bramkę zdobywa Kajetan Cichy i tym samych podsumowuje swoją dobrą grę w tym spotkaniu. W 55 minucie Sokół przeprowadza kontratak i zdobywa swoją trzecią bramkę. Warto podkreślić, że początkowo bramka nie została uznana przez sędziego, który nie był pewny, czy piłka odbiła się od poprzeczki i wróciła w pole gry, czy też od siatki. Po konsultacji między trenerami, zawodnikami i sędzią w duchu gry „fair play” bramka została uznana. W 60 minucie spotkania Paweł Ruta ustalił wynik na 7-3 i po dobrym meczu chłopaki mogli świętować zdobycie kolejnych punktów.

Relacja: Trener Dariusz Piechota